Spóźnialska

osma

Spóźnialska

 

Chciałam zdążyć dziś do szkoły, lecz się nie udało

Ciągle, chociaż się starałam, coś mi przeszkadzało

 

Najpierw budzik nie zadzwonił, więc za późno wstałam

Dużo czasu też minęło zanim się ubrałam

 

Bo skarpetka gdzieś zginęła, w szafie jej nie było

Szczotki też szukałam długo, więc się przedłużyło

 

Dwie minuty tak jak każą zęby szorowałam

Całe szczęście, że wieczorem plecak spakowałam

 

Zjadłam tosty na śniadanie, bo rano jeść trzeba

Ale na drugie śniadanie już zabrakło chleba

 

Więc musiałam jeszcze w drodze skoczyć po drożdżówki

Ja naprawdę proszę Pani nie szukam wymówki

 

Winda też dziś chyba na mnie jakoś się uwzięła

Zanim dotarła na górę, w drodze gdzieś stanęła

 

Pan z owczarkiem w drugiej windzie też utrudnił wyjście

Stąd się wzięło proszę Pani moje późne przyjście

 

Haniu, nie chcę Cię oskarżać, może jestem w błędzie

Lecz dlaczego Ty się spóźniasz właściwie codziennie?