Mycie głowy, czyli o „trudnej” sztuce negocjacji

myc-glowe

Niektóre dzieci nienawidzą myć głowy. Ich mamy stosują specjalne triki, byleby tylko ten zabieg był jak najmniej “bolesny” zarówno dla ich dzieci jak i ich samych. Moje dzieci wręcz przeciwnie. Oto krótka scenka, która to potwierdza:

Ja w pokoju, ona w łazience:

– Mamo, mam myć dziś głowę?
– Tak, umyj…
– Myć?
– Myj…
– Co mówisz?
– Tak, umyj!
– OK!
– Albo nie, bo wczoraj myłaś po basenie to dziś już nie musisz.
– Czyli nie myć?
– Nie.
– Nie myć?
– Nie!
– To myć, czy nie myć?
– Nie myj.
– Nie myć?
– Nie.
– To co w końcu?
– Nie myj!
– Dobrze… ale ja bym chciała umyć…
– No dobrze, to umyj.

W sumie znając moje dziecko i mnie można było przewidzieć, że cała akcja z myciem/niemyciem włosów zakończy się właśnie w ten sposób 😉

You may also like